Cóż to takiego: KILWATER? To było pierwsze pytanie, z którym zetknęły się przyszłe uczestniczki warsztatów żeglarskich... Odpowiedzi poszukiwały w fachowej literaturze i wśród znajomych, układając następnie na ten temat zagadki... Każda licealistka i studentka, która chciała zgłębić tajniki żeglowania i przygotować się w ten sposób do żeglarskiej wyprawy, miała okazję od października 2006r. uczestniczyć w sobotnich comiesięcznych warsztatach żeglarskich. Zajęcia odbywały się na 2 poziomach żeglarskiego zaawansowania: na poziomie podstawowym – dla dziewczyn bez patentów oraz na poziomie ‘stażowym’- tj. dla tych, które mają patent żeglarza i chciały doskonalić swoje umiejętności i pogłębiać wiedzę z tego zakresu. W ramach warsztatów poznawałyśmy różne zagadnienia żeglarstwa... Rano odbywały się zajęcia z zaproszonym gościem – z przerwą na wodne śpiewy przy akompaniamencie gitary, a nawet (uwaga!)- pianina. A po lunchu przygotowywanym wspólnymi siłami, chętne mogły uczestniczyć w „Pogadance o wodzie...”, czyli zajęciach z serii „Z wodą i z duszą”... A to wszystko po to, by dobrze przygotować się do zapowiadającej się wędrówki wodnej... i aby „kilwater” pozostał nie tylko na wodzie... Podczas paździenikowych zajęć (21 X) poznawałyśmy „język żeglarstwa”, czyli podstawowe pojęcia i zwroty żeglarskie. W listopadzie (18 XI) budowałyśmy „model jachtu” (mimo skromnych środków:)) poznając w ten sposób, jego podstawową konstrukcję i nazwy poszczególnych części. Natomiast grudniowy temat zajęć to: „Dlaczego wieje wiatr? Czyli o atmosferze i pogodzie przedświątecznie”. Wówczas nie tylko uczyłyśmy się podstaw meteorologii żeglarskiej, ale miałyśmy też okazję do śpiewu. Wraz z początkiem nowego 2007 roku (20 I) zaczęłyśmy drążyć temat początków żeglarstwa w Polsce i na świecie poznając znaczące wydarzenia i postacie żeglarstwa. Miesiąc później – 17 lutego, ćwiczyłyśmy „jak związać koniec z końcem”, czyli po prostu węzły bosmańskie, a następnie wzięłyśmy udział w Targach Sportów Wodnych i Rekreacji „Wiatr i Woda”, by dowiedzieć się więcej na temat ratownictwa i być na bieżąco w nowinkach żeglarskich. Chciałybyśmy jeszcze odwiedzić Trójmiasto, by zobaczyć „morze na żywo” i poznać tradycje marynistyczne. Poza tym już najwyższy czas, by zastosować w praktyce zdobytą wiedzę żeglując, jednak zanim zorganizujemy żeglarską wędrówkę... Planujemy „zostawić za sobą prawdziwy KILWATER”... w sobotę 23 czerwca br. |
|