"Ku źródłom..."
...tam właśnie chciały dotrzeć uczestniczki tegorocznej wędrówki po Wyżynie Roztoczańskiej.
W ich pamięci długo pozostaną wypady rowerowe w okolice Suśca i Zwierzyńca (także te szalone, o bladym świcie :)), zwiedzanie Zamościa (i gra przygotowana tam przez uczestniczki obozu "Chata wędrowca"), kąpiele w stawach "Echo", wieczorne spotkania przy kominku...

Największe wrażenie wywarła jednak na nas trzydniowa wycieczka do Lwowa - miasta, w którym wciąż żywa jest historia i na każdym kroku można napotkać ślady wielu różnych kultur. Szczególne podziękowania należą się naszemu przewodnikowi - pani Krzysi, która nie tylko profesjonalnie oprowadziła nas po najważniejszych zabytkach miasta, ale opowiedziała również o jego mieszkańcach, tych przedwojennych i tych współczesnych.
 
następny artykuł »